Nowy numer 43/2020 Archiwum

Odszedł Henryk Kończykowski "Halicz"

W wieku 92 lat zmarł żołnierz Kedywu KG AK, jeden z ostatnich żołnierzy legendarnego batalionu "Zośka", powstaniec warszawski, który brał udział m.in. w słynnej akcji wyzwolenia więzienia Gęsiówka.

Dzisiaj w nocy zmarł Henryk Kończykowski. Mieszkał w podwarszawskim Milanówku.

"Był kimś, kto do końca życia dbał o to, by pamięć o jego koleżankach i kolegach z powstania warszawskiego przenoszona była do młodego pokolenia. Do końca swoich dni spotykał się z młodymi ludźmi, z harcerzami i uczniami szkół dziedziczących tradycje powstańcze i przekazywał im te wszystkie wartości, którym poświęcił swoje życie" - wspomina zmarłegoJan Józef  Kasprzyk, p.o. szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Henryk Kończykowski urodził się 12 stycznia 1924 r. Uczył się w Warszawie w Państwowym Gimnazjum i Liceum Męskim im. Stanisława Staszica, a także w tajnej Szkole Wawelbegra; był harcerzem 16. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego.

Muzeum Powstania Warszawskiego podaje, że Kończykowski w czasie wojny służył w Kedywie Komendy Głównej Armii Krajowej; w batalionie "Zośka" był od jesieni 1943 r. (jako strzelec w 2. kompanii "Rudy" w 3. plutonie "Felek").

Wiosną 1944 r. został aresztowany wraz z kolegą z batalionu, Włodzimierzem Steyerem "Grom", za kolportaż tajnej prasy, i osadzony w więzieniu w Grodzisku Mazowieckim, skąd uciekł.

Podczas powstania warszawskiego pokonał cały szlak bojowy - od Woli do Czerniakowa. Po drodze uczestniczył m.in. w słynnej akcji wyzwolenia 5 sierpnia 1944 r. więzienia Gęsiówka. Ranny na Starówce, wraz z kolegami, kanałami przedostał się do Śródmieścia.

Z Warszawy wyszedł wraz z ludnością cywilną i razem z nią dostał się do obozu w Pruszkowie. Stamtąd uciekł do Podkowy Leśnej. W styczniu 1945 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy NKWD; im także uciekł po kilkutygodniowym areszcie.

Z obawy przed kolejnym aresztowaniem mieszkał w Łodzi, gdzie w 1946 r. rozpoczął studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Łódzkiej.

Należał do powojennego podziemia niepodległościowego; w 1950 r. został aresztowany przez UB, a następnie został oskarżony o próbę obalenia siłą ustroju Polski Ludowej oraz o zabójstwo Kazimierza Jackowskiego.

Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności; był osadzony m.in. w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. Na wolność wyszedł 11 listopada 1953 r.

Sąd Wojewódzki w Warszawie zrehabilitował go w 1993 roku.

Henryk Kończykowski jest bohaterem książki "Zośkowiec" Jarosława Wróblewskiego. Weteran wspominał w niej świat, który przeminął: dzieciństwo i młodość w przedwojennej Warszawie przerwane wojną i okupacją, potem udział w konspiracji, w akcjach "małego sabotażu", wreszcie - w powstaniu warszawskim.

Wspominał też, jak byli żołnierze "Zośki" dbali o pamięć poległych w powstaniu kolegów, jak chcieli żyć po ludzku, pracować i kształcić się.

Rozkaz o utworzeniu Batalionu Szarych Szeregów "Zośka" został wydany 1 września 1943 r. Batalion w większości składał się z podchorążych.

Żołnierze "Zośki" brali udział w akcjach dywersyjno-sabotażowych, m.in. mających na celu niszczenie hitlerowskiego transportu kolejowego zaopatrującego front wschodni.

W powstaniu warszawskim batalion "Zośka" walczył w Zgrupowaniu AK "Radosław" na Woli i Starym Mieście, skąd jedna z jego kompanii - "Rudy", dowodzona przez Andrzeja Romockiego "Morro", jako jedyna spośród załogi staromiejskiej przebiła się do Śródmieścia przez placówki niemieckie w Ogrodzie Saskim.

W czasie walk na Czerniakowie i Mokotowie zdziesiątkowany batalion "Zośka" został połączony z batalionem "Parasol".

Kompania "Rudy" została uznana przez dowództwo AK za najlepszą spośród oddziałów walczących w powstaniu warszawskim.

 O "Haliczu" czytaj również: Listy-grypsy-fotografie

Bylem-kims-innym

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama