Nowy numer 32/2022 Archiwum

Śmierć, która zrodziła legendę

Na trumnie Marszałka starano się wybudować pomnik trwalszy niż ze spiżu – pomnik pamięci. Śmiałe plany pogrzebał wybuch wojny.

Wielkie założenie urbanistyczne rozciągające się od placu na Rozdrożu (miał zostać przemianowany na plac Wolności) po najdalej na zachód wysunięte rewiry obecnego Pola Mokotowskiego. Miała to być dzielnica rządowa z gmachami publicznymi, m.in. ambasadami, Biblioteką Narodową imienia Piłsudskiego itd. a nawet meczetem. Dominantą przestrzeni miała być Świątynia Opatrzności Bożej, projektowana na zamknięciu osi widokowej w postaci Alei Piłsudskiego. Obiekt naszkicował Bohdan Pniewski. Ten modernistyczny gmach z wysoką wieżą, gdyby powstał, stał by się jednym z najwyższych gmachów Warszawy, przerastając wszystkie inne świątynie. Na placu Wolności stanąć miał natomiast pomnik marszałka.

Z całego projektu udało się zrealizować tylko namiastkę – siedzibę Urzędu Patentowego przy dzisiejszej Alei Niepodległości. Po wojnie, nawiązując do wcześniejszych planów, wybudowano jeszcze cztery piętrowe domy wzdłuż ulicy Batorego.

Nie powstała także trasa W-Z w kształcie projektowanym za kadencji Starzyńskiego, to znaczy biegnąca w części pod placem Piłsudskiego, z łącznikiem dwóch brzegów w postaci mostu, oczywiście, im. Piłsudskiego, u wylotu ul. Karowej.

Śmierć Piłsudskiego dla polityków i działaczy sanacyjnych miała być ponownym aktem założycielskim. Na trumnie Marszałka starano się wybudować pomnik trwalszy niż ze spiżu – pomnik pamięci. Śmiałe plany pogrzebał wybuch wojny.

Przeczytaj także:

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama