Siennica: Maryja przyszła, by spojrzeć na nas z bliska

dodane 29.10.2017 10:59

Z wiernymi parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika cudowną ikonę MB Jasnogórskiej witał abp Henryk Hoser.

Siennica: Maryja przyszła, by spojrzeć na nas z bliska Mszy św. przewodniczył abp Henryk Hoser Agata Ślusarczyk /Foto Gość

Przy dostojnych dźwiękach Bogurodzicy, na ramionach strażaków, obraz Matki Bożej Częstochowskiej został wniesiony do dekanalnego kościoła i ustawiony na zaszczytnym miejscu. - Potrzebna jest nam Matka! – słychać było z ambony.

Kwiaty pod obrazem złożyła delegacja z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła z miejscowości Dębe Wielkie, gdzie poprzednio gościł wizerunek. Słowo powitania skierował proboszcz, ks. Marek Kasprzak. - Nasza parafia jest dzisiaj Wieczernikiem, Jasną Górą, Kaną Galilejską, bo Ty, Maryjo, jesteś z nami i jest z nami Twój Syn - mówił. Maryję powitali także przedstawiciele rodzin, młodzieży, a dzieci przed wizerunkiem złożyły kwiaty.

W homilii abp Henryk Hoser zwrócił uwagę, że Maryja - jako Królowa Pokoju i Królowa Polski - przybyła do nas, "żeby spojrzeć na nas z bliska swoimi niezwykłymi, penetrującymi oczami, sięgającymi do wnętrza człowieka, do jego najgłębszych myśli, zamiarów i jednocześnie głębokich uczuć”. - Chce się przyjrzeć naszej sytuacji życiowej, w jakiej się znajdujemy - jako ludzi, członkowie rodziny, społeczeństwa, jako również synowie tego kraju, którego jest Królową - powiedział kaznodzieja.

Podkreślił, że Maryja przybywa do nas przede wszystkim jako Królowa Pokoju. - Ona nie tylko nazywa się Królową Pokoju, ale wprowadza pokój do naszego życia - osobistego, ale również społecznego. Jej pomocy gwałtownie poszukujemy i potrzebujemy, ponieważ nasza skłonność do kłótliwości jest ogromna - wyjaśnił.

W dalszej części homilii abp Henryk Hoser zwrócił uwagę, że Maryja nazywana jest także Królową Apostołów i Matką Kościoła. - Bez Niej Kościół byłby niepełny, bo ona wprowadza matczyne elementy do Kościoła - powiedział i dodał, że zdrowy kult Maryjny jest cechą autentyczności Kościoła.

Odnosząc się do obchodzonego w Kościele wspomnienia świętych Szymona Apostoła i Judy Tadeusza, wyjaśnił, co oznacza wiara w "jeden święty, powszechny i apostolski Kościół”. - Kościół apostolski polega na sukcesji apostolskiej. Prawdziwość Kościoła w epoce ekumenizmu to jest wyznanie wiary apostolskiej i uznanie sukcesji apostolskiej, w której obecny jest element Maryjny - powiedział arcybiskup.

Podkreślił jednocześnie, że każdy ochrzczony i bierzmowany także stanowi Kościół apostolski, który jest posłany do drugiego człowieka. - Jakie jest nasze apostolstwo jako rodziców, jako małżonków? - pytał.

Zwrócił uwagę, że Maryja, która została napełniona Duchem Świętym znacznie wcześniej niż apostołowie, może wyprosić nam Jego moc, "byśmy byli apostołami, posłanymi, zwiastunami Dobrej Nowiny”.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że w kościele znajduje się cudami słynący wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, czczonej od lat dwudziestych XVII wieku jako wizerunek Matki Bożej Siennickiej.